Fukuyama, Donald Trump, wojna w Syrii…

Mamy rok 1989. Francis Fukuyama pisze z radością słynny esej „Koniec Historii?”. Stwierdza on, że po upadku ZSRR i żelaznej kurtyny większość krajów na świecie przyjęło ustrój liberalnej demokracji, która jest najlepszym (nie idealnym) ustrojem na świecie. Jednym słowem po 1989 roku to tylko cud, miód i pokój na świecie. Był nawet taki prezydent, który na fali tego entuzjazmu stwierdził, że nadejdzie dzień kiedy Rosja będzie w NATO. Jednak wolałbym, żeby pan Fukuyama zaprzestał przepowiadania losów świata bo często jest zupełnie na odwrót. Od momentu jego publikacji mieliśmy już ludobójstwo w Rwandzie, w Bośni, wojnę w Zatoce Perskiej, Iraku, Afganistanie, Gruzji, na Ukrainie, w Czeczenii i oczywiście w Syrii.

Od 9 października jesteśmy świadkami istnego rollercoasteru, chociaż nie powinniśmy się dziwić gdy głównymi aktorami są Donald Twitter Trump i Recep Tayyip Erdogan. Gdy do tego dorzucimy Władimira Putina wychodzi nam Tercet Egzotyczny z tą różnicą, że w żadnym wypadku nie chciałbym być na ich koncercie. W pierwszych rzędach na ich koncercie znaleźli się Kurdowie, a zaraz za nimi Syria z prezydentem Assadem. Taka mieszanka nie może wróżyć nic dobrego i rzeczywiście jesteśmy świadkami ogromnej tragedii. Początek przedstawienia zaczął się 6 października gdy Donalda Trumpa ogłosił natychmiastowe wycofanie wojsk USA z Syrii o czym pisałem ostatnio (link do artykułu). Prezydent Turcji uznał to za zielone światło do inwazji.

źródło: https://twitter.com/suriyegundemi_

Żeby nie pogubić się w akapitach opisujących co się wydarzyło od czasu tureckiej operacji załączam mapkę z cyferkami, która w znaczącym stopniu pomoże zorientować się w sytuacji. 9 października operacja „Źródło Pokoju” zaczęła się walkami na granicy wokół dwóch miast Tall Abyat (2) i Ras Al-Ayn.(3) Swoją drogą inwazja turecka została poparta przez Al-Kaidę, więc na samym początku konfliktu Turcja mogła się pochwalić doborowym towarzystwem (link)… Kurdowie stawili zaciekły opór, ale bez wsparcia ciężkiej artylerii i lotnictwa mogli co najwyżej opóźnić nieuniknione. Turcy do walki wykorzystują FSA (Free Syrian Army), która jest zbieraniną zbiegłych z armii Assada, Al-Nusry i ISIS. Turcja ich wyposażyła i oczywiście zapewniła wsparcie logistyczne jak i ciężki sprzęt. Plan był prosty – odciąć miasta i osiągnąć strategiczną autostradę M4. Pierwsze dwa dni szły trochę mozolnie, ale FSA wsparte armią turecką powoli okrążały dwa miasta. Straty po obu stronach były dość duże, lecz to ludność cywilna cierpiała najbardziej. W tym czasie doszło do dość głośnych protestów domagających się zaprzestania inwazji tureckiej. Głównym głosem sprzeciwu są państwa UE, które w większości wstrzymały wszelkie dostawy sprzętu wojskowego do Turcji. Rada Bezpieczeństwa ONZ nie potępiła Erdogana i jego państwa za rozpoczęcie interwencji militarnej w Syrii. Nie mogła tego zrobić ponieważ do tego jest potrzebna jednomyślność rady , a taką decyzje zawetowały USA i Rosja. Wartym odnotowania jest to, że za potępieniem była Polska, Francja, Wielka Brytania, Niemcy i Belgia.

12 października z rąk FSA zginęła Hewrin Chalaf współprzewodnicząca partii Przyszłość Syrii. Doszło do tego zdarzenia na autostradzie M4, której odcinek został przejęty przez FSA. Nie była to przypadkowa śmierć a egzekucja. Tego dnia ONZ również ogłosiło, że już prawie 200 tysięcy osób uciekło z terenów objętych walką. Nieznane są dane na temat cywilów, ale według doniesień po tygodniu śmierć mogło ponieść nawet 1000 osób! Choć trzeba na tą liczbę patrzeć ostrożnie gdyż nie jest ona poparta oficjalnymi raportami a tylko szczątkowymi informacjami wypływającymi w mediach. Tego dnia ostatecznie padło miasto Tall Abyat a FSA przejęło kontrole na dużym odcinku autostrady M4.

Umowa

13 października lotnictwo tureckie zbombardowało cywilny konwój, w którym zginęli francuscy dziennikarze. Tego dnia z jednego obozu uciekło 785 bojowników ISIS i ich rodzin ponieważ SDF (siły kurdyjskie) musiały odesłać część żołnierzy pilnujących obóz do walki. Tego dnia obrona kurdyjska zaczęła się mocno sypać, jednak wieczorem doszło do kolejnego zwrotu akcji. Otóż Kurdowie nie mając wyjścia zawarli porozumienie z rządem syryjskim. W zamian za szeroką autonomie uznali Baszara al-Asada za prezydenta. Syria oficjalnie ogłosiła, że wysyła na granicę armię rządową, aby przeciwstawić się tureckiej agresji. Flaga syryjska zawisła w wielu miastach do tej pory kontrolowanych przez SDF. Dla Turcji był to duży szok i pospiesznie przerzucili część wojsk do Manbidżu.(1) Turcja oznajmiła Syrii, że się nie cofnie i będzie to konflikt pomiędzy dwoma krajami. Erodgan zagroził Unii Europejskiej, że jak będzie dalej nawoływać do sankcji to wpuści 3 mln uchodźców do Europy. Przypominam, że jednym z głównych oficjalnych powodów tej inwazji jest stworzenie lebensraum, strefy bezpieczeństwa gdzie mieliby zostać osiedleni uchodźcy.

14 października zaczęły się walki wokół miasta Manbij. (1) Było widać, że armia rządowa dopiero się przegrupowuje i stara się odnaleźć w nowej sytuacji, co zaowocowało drobnymi sukcesami SFA. Jednak tym razem czołgi tureckie miały za przeciwnika już nie tylko lekką piechotę a również wyposażonych w ciężki sprzęt Syryjczyków. 14 października to dzień już mocno spowolnionych postępów FSA, której nie udało się przełamać obrony pod Manbijdżem (1). Ten dzień to również nieudana próba osiągnięcia miasta Tall Tamr (4) na autostradzie M4 powstrzymana przez przegrupowane siły SDF.

15 października to dalsza próba osiągnięcia miasta Tall Tamr jednak bez powodzenia. Sukcesami z kolei mogą pochwalić się siły SDF, które odbiły część zajętych dzielnic w mieście Ras Al-Alyn.(3) Tego dnia Rosja jako „mediator” zaczęła zamykać strefę powietrzną nad rejonem walk co w znaczącym stopniu pomogło siłom prorządowym jak i SDF.

16 października z inicjatywą wyszli Kurdowie odbijając parę wiosek na trasie M4, wokół Tall Abyat (2) i Ras Al-Ayn (3). Tego dnia pojawiły się zdjęcia przejętych baz USA przez Rosjan jak i filmiki, na których Turcy tracą dwa czołgi w tym prawdopodobnie Leoparda 2A4 (link)

Sytuacja w Syrii stan na 16.10. źródło: https://syria.liveuamap.com

Twitter war

Obok dziejącej się tragedii zwykłych ludzi odgrywa się groteska jakiej naprawdę świat do tej pory nie widział. Uosobieniem tego jest Donald Trump. Niemal każdego dnia zaprzecza on każdej własnej wypowiedzi. Zdążył powiedzieć, że Kurdowie nie pomogli USA w Normandii w 1944, ale podkreślił, że dalej ich lubi… Zdążył parę razy pogrozić Turcji, że zniszczy ich gospodarkę przy okazji mówiąc, że kibicuje im w walce z terroryzmem. Mimo to wprowadził sankcje na wybrane osoby z administracji Erdogana. Oskarżył Kurdów, że chcą wciągnąć USA do wojny oraz stwierdził że PKK (zdelegalizowana partia Kurdów z Turcji) są gorszą organizacja terrorystyczną niż ISIS. Zagroził Assadowi i Rosji, że jeśli wejdą do Manbijdżu to nałoży na nich największe sankcje w historii. Podkreślam że miasto to leży w granicach Syrii! To tak jakby zagrozić Francuzom wchodzenia do Paryża. Żeby tego było mało Donald Trump zapowiedział otwarcie konta na snapchatcie… To tylko kilka przykładów a było tego znacznie więcej. Erdogan też zdążył zagrozić wszystkim by potem tym samym co groził zaproponować wspólną walkę z… Izraelem. 16 października powiedział, że nie będzie rozmawiać z Mike Pencem ponieważ będzie rozmawiać tylko ze swoim odpowiednikiem czyli Trumpem, żeby po godzinie stwierdzić, że jednak z nim porozmawia.

Uff to by było na tyle. Starałem się jak najkrócej i najprościej i mam nadzieje, że troszkę to nakreśliło sytuacje w Syrii. Jednak co to tak naprawdę oznacza? Otóż mamy konflikt pomiędzy dwoma krajami w tym jednym należącym do NATO. Rosja wspiera Syrię nie dość, że dając im wsparcie logistyczne i wywiadowcze to jeszcze bombardując siły protureckie. Między tym wszystkim USA coś majaczy wdrażając bardzo punktowe sankcje na sojusznika z NATO. Wiarygodność Stanów Zjednoczonych spada niemalże do minimum i zaczynają się pojawiać pytania, a co w takim razie z innymi sojusznikami? UE jest wściekła i głosy na temat europejskiej armii są coraz głośniejsze tym samym podważając słuszność istnienia NATO. To są bardzo groźne i niebezpieczne pytania, które mogą zatrząść całym światem. 22 października Erdogan ma spotkać się z Putinem, ale do tego czasu  może się wszystko wydarzyć. Donald Trump jest nieobliczalny, jednak wszyscy zaczynają zdawać sobie sprawę, że jego słowa są nic nie warte. Ten konflikt na pewno wpłynie na naszą rzeczywistość czego jestem pewien – pozostaje pytanie w jaki sposób? Jednak możemy z całą pewnością stwierdzić jedno. Panie Fukuyama jeśli ktoś jeszcze wierzył w teorie o końcu historii, to niedługo przestanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *