Terroryzm cz.2 – Czyli kto i dlaczego wspiera terroryzm

Czego by nie mówić o Islamskim terroryzmie to osiągnął on skale globalną. Na przestrzeni wcześniejszych dekad dominowały ruchy narodowowyzwoleńcze, antykolonialne. Również w czasie zimnej wojny Europę zalewała seria zamachów terrorystycznych pod szyldem ruchów skrajnie lewicowych i prawicowych. Warto tutaj przytoczyć słynną sprawę tajnej organizacji „Gladio”. Powstała ona z inspiracji Włoskich tajnych służb i CIA po drugiej wojnie światowej. Amerykanie obawiający się uzyskania silnej pozycji przez partię komunistyczną we Włoszech postanowili temu przeciwdziałać. USA nie mogły pozwolić sobie na ewentualne zwycięstwo komunistów, ponieważ Półwysep Apeniński był kluczowym punktem w układzie sił.

Tym samym powstał plan mający na celu antagonizowanie społeczeństwa przeciwko partiom komunistycznym. Działalność „Gladio” jest nierozłącznie związana z włoskimi „Latami Ołowiu”(lata 60-80). Był to tragiczny czas dla Włochów, którzy przeżywali zamachy zorganizowane przez komunistyczne grupy jak: Czerwone Brygady i Zbrojne Komórki Proletariackie oraz grupy neofaszystowskie typu Ordine Nuovo i Rosa dei Venti. Obydwie grupy skrajnie prawicowe miały swoich członków w „Gladio”.

Nie bez przyczyny cofam się do czasów zimnej wojny. Organizacja „Gladio” jest najjaskrawszym przykładem ingerencji tajnych służb w działalność grup ekstremistycznych. Współczesny terroryzm nie jest tanią sprawą. Grupy takie potrzebują ładunków wybuchowych odpowiednich kryjówek, broni i przede wszystkim miejsc do trenowania. Jak łatwo się domyślić nie są to tanie rzeczy, a drogi do zdobycia pieniędzy są tylko dwie. Pierwsza z nich to działalność przestępcza, jak kradzieże czy najpopularniejszy- handel narkotykami. W przypadku tego drugiego oczywiście kolejną przeszkodą jest posiadanie odpowiedniej infrastruktury do produkcji narkotyków. Potrzebna jest odpowiednia aparatura, chemik, czy połacie ziemi, na której hodowane są rośliny potrzebne do produkcji. Jak widać nie jest to takie łatwe jak się wydaję.

Druga droga to posiadanie „sponsora”, któremu na rękę jest działalność terrorystyczna danej grupy. Takim sponsorem może być np. boss mafijny, który cudzymi rękami może przy okazji załatwić swoje sprawy. Przykładem może być atak lewicowej partyzantki Movimiento 19 na siedzibę sądu najwyższego w Kolumbii. Spalono wtedy ogromną ilość akt, wśród których znajdowały się również dowody świadczące przeciwko Pablo Escobarowi. Miał on sfinansować działalność partyzantów w zamian za pozbycie się niewygodnych akt. Jednakże najczęstszym „sponsorem” są obce służby. Najlepiej widać to w czasach zimnej wojny, kiedy to zarówno Związek Radziecki jak i USA finansowały ugrupowania uderzające w interesy przeciwnika.

Tym samym wszystkie ugrupowania lewicowe, prawicowe czy wolnościowe w pewnym momencie ocierały się o tajne służby jednego z tych mocarstw. Widać to było bardzo dokładnie gdy upadł Związek Radziecki, wtedy działalność lewicowych ugrupowań spadła prawie do zera. Również USA, które nie musiały obawiać się ZSRR przestały finansować organizacje walczące czy to z rządami socjalistycznymi/komunistycznymi czy frakcjami chcącymi obalić rządy w duchu rewolucyjnym.

https://www.datagraver.com/case/people-killed-by-terrorism-per-year-in-western-europe-1970-2015

Na załączonym wykresie widać jednoznacznie że na początku lat 90 aktywność terrorystyczna w Europie spadła, by pod koniec dekady znów zacząć rosnąć. W drugiej połowie lat 90 w zaczynają pojawiać się grupy wojującego dżihadu. Specjalnie napisałem wojującego ponieważ dżihad nie jest jednoznaczny ze świętą wojną. Oznacza on chociażby walkę z wewnętrznymi słabościami i pracę nad sobą. Wystarczy spojrzeć co działo się na Bliskim Wschodzie, by zauważyć związek z pojawiającymi się zamachami terrorystycznymi na tle islamskim w Europie. Coraz większe zaangażowanie USA i ich sojuszników po 1991 roku jest zauważalne w ilości incydentów na wykresie, żeby po 2003 roku i inwazji na Irak znacząco przyspieszyć.

Według wszelkich raportów jasnym jest że największe organizacje terrorystyczne związane z islamem, posiadają budżety czerpiące duże zyski z handlu opium. Ewenementem było państwo islamskie które aż połowę budżetu (miliard dolarów) uzyskiwało ze sprzedaży ropy. Nie zmienia to faktu, że grupy terrorystyczne również wspiera wiele krajów, które mają w tym interes. Tym samym państwo islamskie wspierali Turcy, którzy poprą każdego kto walczy z Kurdami. Daesh również wspierali Amerykanie, kiedy walczyli oni z siłami prezydenta Assada w Syrii. Te przykłady są wyjątkowo radykalne i odwołują się do wojny domowej w Syrii, która jest zbyt skomplikowana żeby tłumaczyć ją w tym artykule. Jednak zasada jednak korelacji interesów jest dokładnie taka sama.

Trzeba spojrzeć jakie skutki wywołały zamachy przeprowadzone w Europie i kto na tym zyskał. Oczywiście pierwszym beneficjentem jest sama organizacja, która ma na celu zmniejszenie wpływów świata zachodniego na Bliskim Wschodzie. Wiadomym jest, że nie jest ona w stanie w sposób konwencjonalny walczyć z takimi siłami jak np. NATO. Dlatego organizacje terrorystyczne uderzają w cywilów, którzy mają wpływ na demokratyczne władze. Innym skutkiem ataków terrorystycznych jest zauważalny wzrost poparcia dla partii populistycznych w Europie, które często swą kampanię opierają na nacjonalizmie. Posługują się one postulatami antyimigranckimi wskazując, że za zamachy odpowiedzialni są uchodźcy oraz pośrednio władze, które ich wpuściły. Drugim często stosowanym argumentem  przez te partie jest silna krytyka Unii Europejskiej, która jest winna tego stanu rzeczy.

Nie będę rozstrzygać czy mają oni rację czy też nie. Ważnym jest to, że takie postulaty partii, które z roku na rok zyskują coraz większe poparcie, w znaczący sposób uderzają w integralność wspólnoty. Natomiast pytanie: kto zyskuje na zaburzeniu stabilności Unii Europejskiej? Pozostawię bez odpowiedzi, mając nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu każdy będzie wstanie wyciągnąć samodzielne wnioski.

Pierwsza część artykułu

One thought on “Terroryzm cz.2 – Czyli kto i dlaczego wspiera terroryzm

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *